sobota, 5 stycznia 2019

Serwer już otwarty!

Hej wszystkim!
Chciałabym powiadomić Was, że założyłam już serwer! Zapraszamy wszystkich chętnych. Tutaj macie link z zaproszeniem (przypominam, że jest to serwer w aplikacji Discord):
https://discord.gg/sscCj8
Do zobaczenia na serwerze Petkomaniaków!

~Literka

środa, 2 stycznia 2019

Propozycja

Hej wszystkim!

Tak wiem, dawno mnie tu nie było, ekhem... Ale za to wracam z ciekawym pomysłem! Otóż pomysł ten dotyczy reaktywizacji naszej LPS-owej społeczności. Ostatnio na blogosferze taka trochę bida, więc wpadłam na to,aby porozumiewać się w ciut inny sposób. Chciałabym założyć petkowego Discorda. Dla tych co nie wiedzą, jest to aplikacja, w której fani różnych seriali, gier (lub LPS xD) mogą swobodnie ze sobą pisać (w sumie to pod pseudonimami, także ochrona prywatności i te sprawy, hehe). Nie wiem co wy o tym sądzicie i czy będziecie chętni, ale to tylko taki luźny pomysł. Sądzę, że można by spróbować. Jeśli spodoba się Wam mój pomysł (i dacie o tym znać w komentarzach) to mogłabym taki serwer stworzyć i w następnym poście dać do niego linka. Na naszym petkowym Discordzie moglibyśmy pisać o Lps'ach właśnie i wysyłać sobie ich zdjęcia, chwalić się nowymi zdobyczami itd.
Dobra to była taka krótka notka z propozycją. Dajcie znać co sądzicie. Do zobaczenia w kolejnym (bardziej treściwym) poście!

~Literka

sobota, 11 sierpnia 2018

Moje LPS'owe miasto

Hejka!

Wiem, że dość długo mnie nie było i ostatni post wydawał się być pożegnalny, jednak tak nie jest. Owszem, sprzedałam kilka LPS, jednak nie mam zamiaru wyprzedawać całej swojej kolekcji ani skończyć z blogiem. I szczerze mówiąc dalej od czasu do czasu bawię się petkami, a więc ze swoją pasją do LPS nie skończyłam. Po prostu na ten moment nie mam zamiaru swojej kolekcji powiększać. Dobra, skończmy to przynudzanie, bo post nie będzie o mnie i moich życiowych rozterkach xD. No to zaczynajmy!

Dzisiejszy post poprowadzę ja, czyli Alex. Jeden z petków Literki. Chciałabym wam trochę opowiedzieć o naszym petshopowym mieście, a mianowicie Paw City. Mieszka tu całkiem sporo LPS, bo około 200.  Zarządza nim prezydent Leon. Jest on wspaniałym władcą. Został wybrany na przywódcę naszego państwa podczas naszej lokalnej (bezkrwawej) rewolucji, którą poprowadziła dog niemiecki Pink i na zawsze zapisała się na kartach naszej LPS'owej historii. Wówczas cała petshopowa społeczność zadecydowała, że pora wprowadzić zmiany, a pierwszą z nich było wybranie nowego władcy. Najlepszym kandydatem okazał się wyżej wspomniany Leon Lew (dodam tylko, że jego poprzednikiem był Roger Mops). To tyle z historii Paw City czas opowiedzieć ciut więcej o samym mieście i jego mieszkańcach. Znajduje się tu wiele atrakcji takich jak restauracje, kawiarnie, nowoczesne kino, basen, rozległy park, w którym petshopy lubią spędzać czas; las do, którego udają się na spacery i kilka innych rzeczy. Nasze miasto posiada także dostęp do morza, w którym nawiasem mówiąc, uwielbiam się kąpać. Znajduje się tu także szkoła uwielbiana przez uczniów (ta, jasne), pałac prezydencki, biblioteka oraz Plac Główny, który jest głównym miejscem spotkań LPS'ów. Jeśli chodzi zaś o mieszkańców Paw City to są oni raczej pozytywnie do siebie nastawieni i nie ma tu zbyt wielu awantur (jednak zdarzają się wyjątki). Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam to miasto! Choć nie mieszkam tu od urodzenia to czuję się tu jak w domu. Mam tu wielu przyjaciół, a także możliwość spełniania się zawodowo oraz rozwijania swoich pasji. Jestem architektem, dlatego też wiele mogę o naszym mieście wiele opowiedzieć, gdyż samodzielnie projektowałam wiele budynków! Jednak, niestety, poproszono mnie, abym nie rozpisywała się zbyt szczegółowo na temat architektury, więc opisanie wszystkich budynków musiałam spłycić do jedynie wymienienia ich (grrr). Wracając do tematu, w Paw City liczymy się z tradycją i obchodzimy wszystkie ważne święta np. Boże Narodzenie czy Wielkanoc, ale mamy także swoje lokalne święta jak coroczne Pet Party (wielki festiwal) i Dzień Littlest Pet Shop. Prężnie rozwija się także LPS TV, w którym powstało wiele nowych programów pokroju talent show czy reality show (jest także kilka paradokumentów). Cóż, na tym chyba zakończę opis naszego Paw City. Zapraszamy turystów do odwiedzenia go! Nie pożałujecie!

I tak oto wyszła dzisiejsza notka o moim LPS'owym mieście. Serdecznie dziękujemy Alex za ten ciekawy opis, a czytelników zachęcam do napisania w komentarzu jak wam się podobał post oraz do napisania kilku słów na temat waszego petshopowego miasta. Dziękuję za uwagę i do napisania!
P.S. Sorki za brak zdjęć, jednak piszę to w nocy, więc moje oświetlenie na to nie pozwala xD.
~Literka LPS

poniedziałek, 25 czerwca 2018

SPRZEDAJĘ LPS

Hej!
Jak już widzicie po tytule posta mam zamiar sprzedać część swojej kolekcji. Jeżeli ktoś jest zainteresowany kupnem jakiegoś zestawu lub figurki może napisać do mnie w komentarzu, a ja jakoś się  z nim skontaktuję.

Jako pierwszy zestaw: samolot+plac zabaw+5 figurek=130 zł







Do sprzedania mam także parę pojedynczych figurek:
50 zł*




I to na razie wszystko! Chętnych proszę o zgłoszenie się w komentarzach. Pa!

~Literka

wtorek, 15 maja 2018

Życie kolekcjonera

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dość dawno mnie nie było, jednak ostatnio wróciła moja wena i nabrałam ochoty na napisanie nowego posta. Dziś chciałabym poruszyć temat kolekcjonowania. Zapraszam do czytania!

Kolekcjonerstwo jest bardzo ciekawym rodzajem pasji, bo w zasadzie nie potrzeba do niego żadnych umiejętności i jest ono właściwie dla każdego (chociaż umiejętność szukania dobrych okazji na allegro jest przydatna xD). Mimo, że raczej nie wymaga ono wielogodzinnych ćwiczeń i nauki  to jest niewątpliwie bardzo angażujące. W końcu z kolekcjonowaniem wiąże się wiele czynności np.
-szukanie nowych nabytków
-układanie i eksponowanie swojej kolekcji
-zabawa/robienie zdjęć/nagrywanie filmów z figurkami (w wypadku np. LPS)
- zbieranie informacji
-czytanie i pisanie na temat naszej kolekcji
-poznawanie ludzi, którzy podzielają naszą pasję
-opowiadanie innym o naszych zainteresowaniach
I wiele, wiele innych. Posiadając taką pasję trzeba mieć dużo czasu, pieniędzy i chęci. A jednak jest to tak niesamowite! Wszystkie godziny, które spędziłam na LPS są tego warte, bo posiadanie hobby jest taką małą dawką szczęścia. Czasem jak masz kompletnego doła to właśnie pasja pomaga odciągnąć złe myśli i nabrać pewnego dystansu i optymizmu. W ogóle pasjonaci najczęściej są chyba optymistami xD. W każdym razie jakby się tak zastanowić to LPS dają nam wiele możliwości i jest równoprawna pasja jak uprawianie jakiegoś sportu czy granie na instrumencie. Dlatego też nie można się przejmować ludźmi, którzy wyśmiewają się z tego, że ktoś kolekcjonuje LPS, bo jest to bardzo rozwojowe i kreatywne spędzanie czasu., a tymi "hejterami" są najczęściej osoby, które pasji nie mają i cały czas spędzają bezproduktywnie na przeglądaniu fejsika i bezmyślnym oglądaniu śmiesznych filmików na You Tubie. A jeśli posiadają jakieś hobby to albo są tak egoistyczni, że uważają swoje zainteresowanie za jedyne słuszne i najlepsze albo nie mieli nigdy do czynienia z kolekcjonerstwem i patrzą tylko na pozory. Bo rzeczywiście małe, kolorowe figurki wydają się jedynie dziecięca zabawką, która nie powinna interesować osoby starsze niż 11 lat. Więc morałem na dzisiaj jest to, abyście nie przejmowali się innymi i dalej rozwijali swoją pasję i siebie.
Tak w ogóle to użyłam słowa pasja jakieś 1393763 razy xD.
Wpadłam na pomysł, aby pod każdym postem dawać pytanie, na które moglibyście odpowiedzieć w komentarzu. A więc dzisiejszym pytaniem jest...

Co dała wam pasja do LPS i czy spotkaliście się w swoim otoczeniu z wyśmiewaniem ich? Jeśli tak to opowiedzcie związaną z tym historię.
Z góry dziękuję za wszystkie komentarze i przeczytanie tej krótkiej (aczkolwiek z morałem) notki :D. Do zobaczenia!
~Literka

piątek, 9 marca 2018

OPOWIADANIE

Hej!

W dzisiejszym poście opiszę fragment stworzonego przeze mnie opowiadania. Miłego czytania! Jest troszkę drastycznie, więc uwaga xD.

#1
Biegłam przed siebie z całych sił. Czułam tylko pęd powietrza i jego oddech na plecach. Lekkie pieczenie w łapach zdawało się mi w ogóle nie przeszkadzać. Pełna ekscytacji pokonywałam kolejne metry śmiejąc się, dysząc i kręcąc wśród drzew. Aaron był tuż za mną. Co jakiś czas delikatnie trącał mnie łapą i śmiał się równie głośno jak ja. Byłam tak szczęśliwa, jak jeszcze nigdy. Wydawało mi się jakbym unosiła się nad ziemią, jednocześnie będąc wręcz boleśnie świadoma siebie i swojego ciała. W końcu Aaron upadł na mnie i razem turlaliśmy się po ziemi płacząc ze śmiechu. Gdy udało nam się w końcu trochę uspokoić, przybliżyliśmy się do siebie i leżeliśmy przytuleni w milczeniu. Mijały kolejne minuty, a ja nie chciałam, żeby ta chwila minęła.
- Ooh Mia.- głos Aarona, w końcu przerwał ciszę. Odsunął się trochę ode mnie i posłał mi szeroki uśmiech.- Wiesz, że to właśnie z tobą czuję się najszczęśliwszą osobą na ziemi?
-Czuję dokładnie to samo.- wyszeptałam i na powrót się do niego zbliżyłam, a on delikatnie i powoli mnie pocałował. Mój pierwszy pocałunek! Nasz pierwszy pocałunek. Nie wyobraziłabym sobie tego lepiej... Ogłuszający huk eksplozji przerwał moje rozmyślania. W odległości około kilometra ujrzałam ścianę ognia. Wydawało mi się, że słyszę krzyki, ale był to jedynie krzyk w mojej głowie. Od ogromnego huku kompletnie ogłuchłam, a z nosa sączyła mi się krew. Aaron szarpnął mnie z ziemi i zaczął ciągnąć jak najdalej od tamtego miejsca. Biegłam potykając się o własne łapy, kręciło mi się w głowie, nie myślałam wtedy o niczym. Nic nie czułam. Podążałam jedynie za swoim instynktem i wciąż ciągnącym mnie Aaronem. Nagle poczułam ogień palący końcówkę mojego ogona, odwróciłam i ujrzałam ogień trawiący wszystko na swojej drodze. Był wszędzie. Rzuciłam się do przodu i biegłam szybciej niż było to możliwe. Nie zważałam na  nic. Tylko ucieczka się liczyła. Liście i krzaki raniły mnie i zaczepiały się o moją sierść, z oczu ciekły mi łzy. Zgubiłam go. Gdzie jest Aaron?!
-Aaron!!!- wrzasnęłam, bynajmniej próbowałam. Gdy odwróciłam głowę za siebie coś ścięło mnie z nóg. Nie byłam w stanie się poruszyć. Ciemność zakryła wszystko. Dźwięki, obrazy, zapachy, Aarona. Wszystko mi odebrała.

Jeżeli chcielibyście dalszą część i podobało się wam dajcie znać w komentarzu.
~Literka

piątek, 9 lutego 2018

Moje dywagacje i nietypowe figurki.



Hej.
W końcu znalazłam chwilę, aby napisać coś nowego. W poprzednim poście wspominałam coś o wyzwaniu pisarskim. Miałam na myśli to, że obecnie piszę swoją własną książkę. Historia co prawda, nie jest związana z LPS jednak postaram się wrzucić jakieś opowiadanie z nimi w roli głównej. Hmm... Musiałabym w zasadzie zastanowić się nad jego formuła, ponieważ mogłabym wstawić tu opowiadanie w stylu wspomnianej wcześniej książki, jednak nie miało by to wątku LPS. A tworząc historię o nich najczęściej nadajemy im cechy ludzkie. Dotyczy to także LPS-owych seriali, których tematyka i postacie najczęściej są w zupełności "ludzkie". Między opowiadaniem, a serialem jest jednak ta różnica, że w filmiku występują faktyczne figurki i w zasadzie jedyny petshopowy element to właśnie ich widok. Reszta fabuły nie ma kompletnie związku z tym, że są zwierzętami. Przy opowiadaniu wyobrażamy sobie postać jako człowieka, nie LPS'a, więc nie wiem za bardzo jak to ,,ugryźć".Może po prostu wstawić jakieś zdjęcie/a i wtedy czytelnik będzie utożsamiał podmiot liryczny z petkiem? Jeżeli macie jakieś propozycje piszcie w komentarzu :3.

Dziś chciałabym poruszyć temat tych kształtów figurek, na które nie zwraca się uwagi tak często jak na POP-y, a są równie śliczne i ciekawe. W sumie często mówi się o spanielkach, dogach, jamnikach itp. I w zasadzie nie ma w tym nic złego, ale czasami warto pochylić się nad tymi nietypowymi LPS-kami.Na pierwszy ogień pójdzie: dziobak.

Znalezione obrazy dla zapytania dziobak lps
Ten jedyny w swoim rodzaju wodny ssak w wersji LPS-owej jest naprawdę przeuroczy :3. Mi dziobaki najbardziej kojarzą się z bajką ,,Fineasz i Ferb", gdzie występował Pan Pepe- tajny agent xD.  Ciekawostka: dziobak widnieje na odwrocie australijskiej 20-centówcki.

Teraz czas na: Kiwi
Znalezione obrazy dla zapytania dziobak lps
Jest to niestety wymarły już gatunek ptaka (w zasadzie to wymarły jest jeden z jego podgatunków). Ta figurka jest naprawdę bardzo nietypowa. Można ją było dostać jedynie za naklejki. Sama posiadam takiego kiwi ;).
Ostatnim niedocenianym kształtem jest: chichuachua
Znalezione obrazy dla zapytania chihuahua lps 731
Jejku, ona jest taka słodka! Aww! W mojej opinii jest ona dużo ładniejsza niż niejeden jamnik! Wydaje mi się, że figurka ta ma reprezentować dokładniej ujmując chichuachuę długowłosą. Petshop #1 był przedstawicielem chichuachu'y krótkowłosej.

Oto parę ciekawych figurek. Dajcie znać czy je posiadacie i jakie okazy ze swojej kolekcji uważacie za wyjątkowe.
~Literka

Serwer już otwarty!

Hej wszystkim! Chciałabym powiadomić Was, że założyłam już serwer! Zapraszamy wszystkich chętnych. Tutaj macie link z zaproszeniem (przypom...